Niedrożny odpływ kanalizacyjny to problem, z którym spotkał się chyba każdy z nas. Woda stojąca w zlewie czy ubikacji to usterka niecierpiąca zwłoki. Co zrobić, by szybko pozbyć się problemu i udrożnić zapchaną rurę kanalizacyjną bez interwencji hydraulika? Czy domowe sposoby oczyszczania rur zawsze są skuteczne?

Granulki, które rozpuszczą zanieczyszczenia

Jednym z pierwszych sposobów, który przychodzi do głowy przeciętnemu Kowalskiemu, jest zastosowanie popularnych granulek. Kret do rur to specyfik, który po wsypaniu ma rozpuścić zanieczyszczenia i sprawić, że problem zniknie. Stosowanie takich granulek bardzo często jest skuteczne. Niestety jeśli nasz odpływ jest mocno zatkany, to może okazać się, że jedyną metodą jego udrożniania jest „przepchanie” zatkanej rury.

Warto wiedzieć, że kreta do rur powinniśmy stosować profilaktycznie przynajmniej raz w miesiącu. W ten sposób oczyszczamy kanalizację z wszelkich zabrudzeń i włosów, które powoli przyczyniają się do całkowitego zatkania odpływu. Kret do rur to dobre rozwiązanie, które jednak czasami może okazać się nieskuteczne.

Nie zmienia to jednak faktu, że jego regularne stosowanie zdecydowanie zmniejsza prawdopodobieństwo poważniejszej awarii. Szukając odpowiedniego specyfiku warto zajrzeć na stronę https://www.clineo.pl/kret-granulki-z-aluminium-do-udrozniania-rur-800-g.html.

Co w sytuacji, gdy kret do rur nie daje rady?

Jeśli nie mamy pod ręką kreta do rur, a najbliższy sklep znajduje się kilka kilometrów od nas, to warto wsypać do odpływu szklankę sody oczyszczonej. Następnie dodajemy do środka szklankę octu i wychodzimy z pomieszczenia, by nie wdychać oparów. Być może taka mieszanka zapewni lepsze efekty niż klasyczny kret do rur. Jeśli tak się nie stanie to możemy przejść do innych sposobów lub wezwać na pomoc specjalistę, czyli hydraulika.

Czasami konieczne okazuje się fizyczne przepchanie zatkanego odpływu. Z pomocą może przyjść specjalna żmijka, którą wsadzamy do rury i kręcimy za pomocą specjalnej rączki. Końcówka żmijki wyposażona jest w spiralne ostrze, które systematycznie wwierca się w zator, powodując jego rozkruszenie. Po tym jak choć delikatne udrożnimy rurę, warto zastosować gumową przepychaczkę, która wytwarza podciśnienie i pod jego wpływem brud powodujący zator wpada w głąb rury kanalizacyjnej, a my pozbywamy się problemu.

W przypadku, gdy te sposoby nie podziałają lub efekt nie jest idealny, warto zadzwonić na pogotowie hydrauliczne i wezwać na pomoc fachowca. Usługa taka kosztuje kilkadziesiąt złotych, ale zapewnia szybkie rozwiązanie problemu, co jest szczególnie istotne, gdy zatkał się np. odpływ z toalety lub zauważymy cofanie się zawartości kanalizacji do pomieszczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *